Opublikowano: 2019-04-24

Twoje biuro rachunkowe - grupa mikosy

Czy złożenie VAT-R po terminie, to koniec świata? Jak się uchronić przed przykrymi konsekwencjami? Rejestracja, po zaostrzeniu przepisów, czynnego podatnika VAT, to mały koszmar. Nie wystarczy już tylko złożyć deklaracji VAT-R. Urząd Skarbowy wysyła bez naszej wiedzy kogoś, kto sprawdzi, czy prowadzimy działalność gospodarczą we wskazanym miejscu, czy to miejsce jest jakoś oznaczone, czy przyjmujemy tam klientów. Dodatkowo, w większości przypadków, zostaniemy wezwani do przedstawienia prawa do lokalu, w którym prowadzimy działalność gospodarczą oraz wytłumaczenia, co tak właściwie robimy. Wszystko pod rygorem odmowy rejestracji, jako czynnego podatnika VAT. To dość rygorystyczne wymagania, zważywszy, że Urząd Skarbowy kompletnie ignoruje specyfikę prowadzenia własnego biznesu, tj., że nie zawsze się znajdujemy pod adresem firmy w godzinach pracy urzędników, często firma jest zarejestrowana w mieszkaniu, a powielanie informacji zawartych w PKD jest bez sensu. Urzędnik nie uprzedzi, nie zadzwoni, nie umówi się, jak klient, tylko wrzuci malutką karteczkę do skrzynki na listy z prośbą o pilny kontakt. Z prośbą! A nie ma prawa, które nakazuje spełniać czyjekolwiek prośby. Konsekwencje będą dla nas dotkliwe, ponieważ każda faktura VAT, którą wystawimy naszym kontrahentom, będzie kwestionowana, bo nasi kontrahenci, teoretycznie, nie mogą odliczyć vatu od zakupu od nievatowca. Jak więc sobie z tym radzić? Kliknij "Więcej informacji" i dokończ czytanie na naszym blogu :)
Kontakt z nami
Wiadomość wysłana. Wkrótce skontaktujemy się z Tobą.